Śląskie cośtam

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Mrozen » 03 lis 2015, 15:09

Taki sudecki "karkason" -

"Dlatego „Szpindel“ jest nazywany „Perłą Karkonoszy“ albo "Val d'Isere Europy Środkowo-Wschodniej"
http://www.skifever.pl/forum/15-czechy- ... karkonosze

Jak czytam takie teksty, to chce mi się powiedzieć: czeska korona - euro Europy Środkowo-Wschodniej.
Awatar użytkownika
Mrozen
Moderator
 
Posty: 1226
Rejestracja: 22 gru 2013, 10:18

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Dziamdziak » 27 lis 2015, 11:18

Velký Kosíř - Hanácké Mont Blank [lub: Hanácký Mont Blanc - zależnie, czy odnosi się rodzaj do Kosirza, czy do do Mt. Blanca].
Pewnie dla wielu czytelników nazwa tego szczytu brzmi nieco egzotycznie, niemniej to jeszcze Sudety - najwyższy szczyt Bouzovskiej vrchoviny (442 m), jednej z części Zábřežskiej vrchoviny (Wyżyny Zabrzeskiej), z wieżą widokową.

"Pro svou nápadnou polohu v rovinaté hanácké krajině bývá humorně nazýván "Hanácké Mont Blank""
wikipedia.cz
"nevysoký, ale na rovině Hané značně nápadný zalesněný val, který místní obyvatelé důvěrně nazývají Hanácký Mont Blanc" -
http://www.horydoly.cz/turiste/hanacky-mont-blanc.html
Dziamdziak
Moderator
 
Posty: 223
Rejestracja: 17 mar 2012, 19:11

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Dziamdziak » 14 gru 2015, 09:48

Trafiłem przypadkiem na kolejnego karkasona, i to - można by rzec - "piętrowego":
Rudník (niedaleko Trutnova), pałac - "malá Hluboká" (chodzi o wielki neogotycki pałac w Hlubokiej nad Vltavou).
O Rudniku: "Při silnici do Hostinného stojí restaurovaný pseudogotický zámek Silbersteinů zvaný malá Hluboká z roku 1815, který v současnosti slouží jako penzion" (http://www.mesto-frydlant.cz/dr-cs/1561 ... mista.html). To porównanie do Hlubokiej jest bardzo popularne - gdy wpiszemy w wyszukiwarce "Rudnik Hluboka" pojawia się wiele wyników (np. https://cs.wikipedia.org/wiki/Rudn%C3%ADk).
A spójrzmy na Hluboką:
"Hluboká nad Vltavou [...] Díky velice dobře spravovanému majetku a rozsáhlým hospodářským aktivitám Schwarzenbergové hlubocký zámek dvakrát stavebně upravili, nejprve počátkem 18. století v barokním stylu, později provedli rozsáhlou rekonstrukci zámku v romantickém stylu nové gotiky v letech 1840–1871 včetně úpravy parku a okolní krajiny. Byl přestavěn pod vlivem cest tehdejšího majitele, knížete Jana Adolfa II. Schwarzenberga a jeho manželky kněžny Eleonory, roz. princezny Liechtenstein, do Anglie. Hlavní předlohou projektu byl královský zámek Windsor. Přestavba byla započata podle plánů vídeňského architekta Franze Beera, po jeho smrti pokračoval hlavně v projektování honosných interiérů schwarzenberský stavitel Damasius Deworetzky."
Zatem pałac w Hlubokiej świadomie wzorowano na Windsorze. Czy to znalazło odzwierciedlenie w "świecie karkasonów"? Oczywiście: Czeski Windsor – Hluboka nad Vltavou (np. http://podrozebliskieidalekie.blogspot. ... tavou.html).
A zatem pałac w Rudniku można nazwać pełnoprawnie "małym czeskim Windsorem"!
Warto zaznaczyć, że pałac w Rudniku powstał wcześniej (1815), niż neogotycka wersja Hlubokiej (1840-71), więc jego architektura najpewniej bezpośrednio nawiązuje do angielskich wzorów...
Dziamdziak
Moderator
 
Posty: 223
Rejestracja: 17 mar 2012, 19:11

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Dziamdziak » 02 lut 2016, 11:17

Podczas obozu sylwestrowego napotkałem dwa nowe (nowe dla mnie, ale dość popularne – jak się okazało – w Czechach) karkasony. Co ciekawe, oba podobne do siebie i oba w podobnych okolicznościach – mianowicie przybite, jak tezy Lutra, do drzwi kościołów.
Pierwszy na górze Tabor – była tam ręcznie pisana kartka, reklamująca České Lurdy czyli Suchý důl koło Policy nad Metują. Lurdy to oczywiście francuskie, podpirenejskie Lourdes, miejsce objawień maryjnych, a o Suchým dolu na naszej stronie już sporo było – to też miejsce 23 objawień maryjnych z lat 1892-95, czternastoletniej (w momencie pierwszego objawienia) dziewczynie Kristinie Ringlovej, gromadzących tłumy pielgrzymów, ale przez wiele lat nieuznawanych przez Kościół. Powstała tam m.in. drewniana kapliczka („Zelená kaplička”, 1897 r., podpalona przez wandali 8 VII 2010 r., odbudowana). Nazwa „České Lurdy” pojawia się bardzo często w odniesieniu do tego miejsca (np.: České Lurdy – Suchý důl, http://arachnne.blog.cz/1105/ceske-lurdy-suchy-dul).

Drugi karkason pojawił się na drzwiach kościoła w Novej Vsi nad Popelkou – był to nie opisany wycinek prasowy z 2015 r. omawiający Filipov koło Rumburku jako „Lurdy severních Čech”.
W 1866 r. pojawiła się tam Matka Boża chorej od wielu lat Marii Magdalenie Kade i uzdrowiła ją. Opisywano to jako „ostatni cud w Austro-Węgrzech”, przybywały tam tłumy pielgrzymów (w latach 30. – ponad 100 000 rocznie), zanotowano kolejne uzdrowienia (więc jednak nie ostatni!) i powstał okazały neoromańsko-neogotycki kościół.
W Internecie ten karkason jest również bardzo popularny (np. Poslední zázrak v Rakousku-Uhersku – Lurdy severních Čech, http://www.ceske-dejiny.cz/historie/pos ... rnich-cech).

Przy okazji znalazły się inne – i to dość liczne – „czeskie (nie tylko!) Lurdy”, np.
Modlivý důl koło Svojkova (G. Łużyckie) – skalna kaplica w miejscu, gdzie według podań wcześniej doszło do kilku tragedii z nieszczęśliwą miłością w tle (podwójne samobójstwo, morderstwo). Dokładny opis: České Lurdy: Z místa, kde se dřív vraždilo, je dnes poutní místo. Panna Marie tam prý zázračně uzdravuje (http://extrastory.cz/ceske-lurdy-z-mist ... avuje.html).

Mamy też: Císařská jeskyně zwana Moravské Lurdy w Ostrově u Macochy (Moravské Lurdy zvou na mši do jeskyně, http://www.tyden.cz/rubriky/cestovani/p ... 18743.html) oraz Slezské Lurdy: „Frýdek tak získal dominantu, díky níž je občas nazýván „Slezské Lurdy“. Význam chrámu byl podtržen 30. srpna 1999, kdy byl kostel povýšen papežem Janem Pavlem II. na basiliku minor.” (Bazilika Navštívení Panny Marie, http://www.farnostfrydek.cz/kostely/bazilika/)

I jest jeszcze tych czeskich Lurdów więcej (ale już dalej od Sudetów), i trzeba zaznaczyć, że to określenie bywa trochę nadużywane, bo „Lurdami” określa się niekiedy wszystkie miejsca, gdzie są lub były kaplice lurdzkie, więc „karkason się z lekka rozmywa”.
Np. zob.: České a Moravské Lurdy, http://magazin2000.cz/index.php?option= ... &Itemid=17
české LURDY, https://www.geocaching.com/bookmarks/vi ... 397e37abb8.

Ale „Lurdy” to nie wszystko. Pojawiła się jeszcze: malá Macocha - Hranická propast
(Nejhlubší jeskyně světa? To bude naše česká "malá Macocha"!, http://g.cz/nejhlubsi-jeskyne-sveta-ta- ... -v-cechach). Chodzi o dwie przepaście krasowe – wizualnie ta Hranicka jest rzeczywiście znacznie mniej efektowna (głębokość do powierzchni jeziora 69,5 m, Macocha – 138 m, ale w Hranicach namierzono już 384 m części zalanej, a do dna zapewne jeszcze daleko, więc „jaka tam ona mała?”.

I jeszcze dość dziwny karkason: Dolnośląski Rzeszów. Chodzi o Świdnicę. Dlaczego – do końca nie rozumiem, ale taki tytuł ma wywiad z prezydentem Świdnicy, Beatą Moskal-Słaniewską w Gazecie Wyborczej (Wrocław, 29 V 2015). Chodzi o podobną strategię rozwoju miasta, w tekście pojawiają się takie zdania: „Jeśli chodzi o polskie wzorce, to chciałabym, żeby moja Świdnica była trochę jak Rzeszów. Prezydent Tadeusz Ferenc stara się tam wprowadzić wiele dobrych pomysłów, które widzi w kraju czy w Europie.” Stąd pewnie wyciągnął tytuł autor wywiadu Michał Karbowiak.
Dziamdziak
Moderator
 
Posty: 223
Rejestracja: 17 mar 2012, 19:11

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Mrozen » 03 lut 2016, 19:53

Śląski ktośtam - dolnośląski Wałęsa.

"Tomasz Surowiec – przez Władysława Frasyniuka nazywany „dolnośląskim Wałęsą”. Brał udział w ukryciu 80 milionów Solidarności, uratowanych z banku przez Józefa Piniora i Piotra Bednarza. To on rozpoczął 26 sierpnia 1980 r. strajk we wrocławskiej zajezdni przy ul. Grabiszyńskiej."
http://wroclaw.tvp.pl/23743985/nie-zyje ... lidarnosci
Awatar użytkownika
Mrozen
Moderator
 
Posty: 1226
Rejestracja: 22 gru 2013, 10:18

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Łukasz Mucha » 19 lut 2016, 21:41

Lwówek Śląski jako śląski Weimar:
http://skarbykultury.pl/historia-kultur ... zny-weimar
Awatar użytkownika
Łukasz Mucha
 
Posty: 136
Rejestracja: 07 sty 2014, 21:03

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Dziamdziak » 21 lut 2016, 15:30

Čížkovy kameny - Malý Adršpach
(czeska Wikipedia: Čížkovy kameny jsou častým cílem výletů za město a kvůli svým skalním stěnám přezdívané Malý Adršpach.)

Krnov - czeska Atlanta (Receptura Coca-Coli została opracowana w 1886 roku przez J.S. Pembertona, farmaceutę z Atlanty; w Krnovie produkuje się Kofolę. Źródło: blog Jodłowanie {zapiski codzienne} by Leszek Jodliński (http://jodlowanie.pl/czeska-atlanta-naz ... no-slaska/).

Krnov - czeskie Cicley (fikcyjne (!) miasteczko z filmu "Przystanek Alaska" (tytuł oryginalny: Northern Exposure) - nieco senne, gdzie wszyscy się znają i wszystko o wszystkich wiedzą) - to z tego samego bloga (http://jodlowanie.pl/czeskie-cicely/)

I jeszcze: Vysoký vodopád - Jesenická Niagara. To już właściwie było - ale w wersji "czeska Niagara", podanej w jakimś żartobliwym, nieoficjalnym kontekście. Teraz zobaczyłem to na oficjalnej tablicy informacyjnej na szlaku powyżej wodospadu (jej zdjęcie można zobaczyć tu: http://www.zledeckehovrchu.estranky.cz/ ... obre..html)
Dziamdziak
Moderator
 
Posty: 223
Rejestracja: 17 mar 2012, 19:11

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Dziamdziak » 22 lut 2016, 20:05

Wahałem się, czy zamieścić - "ze względów formalnych", ale niech będzie...
Na podstawie kontekstu nazwałbym to określenie "karkasonem potencjalnym"

"Dlatego Witosza mimo takiego nagromadzenia skał rzadko jest eksplorowana przez wspinaczy, mimo tego, że ma wszelkie predyspozycje, aby stać się miniaturowym Founteinblue."

[Witosza w białym puchu, 19 I 2015, blog "Dzikie Sudety", http://dzikiesudety.blogspot.com/2015/0 ... puchu.html]

Chodzi oczywiście o Fontainebleau - [wg WIKI:] "Miasto otacza wielki kompleks leśny o powierzchni ok. 25 tys. ha, zwany powszechnie Lasem Fontainebleau (franc. La forêt de Fontainebleau), będący od dziesięcioleci jednym z głównych ośrodków wypoczynku weekendowego mieszkańców aglomeracji paryskiej. W kompleksie leśnym występują formacje skalne zbudowane z piaskowca z Fountainebleau. [...] Z uwagi na skupiska oryginalnych formacji skalnych otoczenie Fontainebleau jest jednym z największych rejonów bulderowych na świecie."

A jeszcze przy okazji tytuł:
Hans Rischmann – karkonoski Wernyhora
Karolina Matusewicz - Jelonka, www.jelonka.com/news,single,init,article,60622
Dziamdziak
Moderator
 
Posty: 223
Rejestracja: 17 mar 2012, 19:11

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Dziamdziak » 23 lut 2016, 18:19

Złoty Strumień i okolice (prawy dopływ Bobru, między Wleniem a Przeździedzą) - Nadbobrzańskie Klondike - tereny z pozostałościami dawnych robót górniczych - wydobycia złota - zaznaczone i nazwane w taki sposób na mapie „Planu” Góry i Pogórze Kaczawskie (wyd. VI, 2014)
Dziamdziak
Moderator
 
Posty: 223
Rejestracja: 17 mar 2012, 19:11

Re: Śląskie cośtam

Postautor: Dziamdziak » 29 lut 2016, 00:18

Hrad Litice – „Karlštejn“ krále Jiřího z Poděbrad

"Litice – stejně jako Potštejn – postavili páni z rodu Drslaviců, kteří přišli na Orlicko ve 13. stol. během kolonizace pohraničního pralesa. Oba hrady dostaly svá jména podle stejnojmenných sídel na Plzeňsku. Litice u Divoké Orlice se staly hradem královským: patřily Přemyslovcům, Lucemburkům, až je získal pan Boček z Kunštátu a Poděbrad, dědeček pozdějšího krále Jiřího z Poděbrad. Za krále Jiřího vrcholí sláva Litic. Často a rád zde pobýval, nechal hrad přebudovat a rozšířit jeho opevnění. S malou nadsázkou se říká, že pro Jiřího z Poděbrad znamenaly Litice to, co pro Karla IV. Karlštejn."

http://www.castolovice.info/litice.php
Dziamdziak
Moderator
 
Posty: 223
Rejestracja: 17 mar 2012, 19:11

PoprzedniaNastępna

Wróć do Sudety ogólnie i przekrojowo

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość