"Jesioniki, Jesioniki", czyli wrzesień 1987 w kolorach ORWO

informacje, wrażenia, relacje etc. {Każdy nowy temat proszę zaczynać od daty w formacie yyyy.mm.dd}

Re: "Jesioniki, Jesioniki", czyli wrzesień 1987 w kolorach O

Postautor: Mrozen » 25 gru 2019, 09:35

Już po pasterce, kolacji i kolędowaniu (najważniejszy dzień Świąt wypada w polskiej tradycji przed Świętami), więc można powrócić do nazwy "Jesioniki". Fragment najnowszej, czeskiej literatury na ten temat zamieszczam poniżej.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Mrozen
Moderator
 
Posty: 931
Rejestracja: 22 gru 2013, 10:18

Re: "Jesioniki, Jesioniki", czyli wrzesień 1987 w kolorach O

Postautor: luki » 31 gru 2019, 13:46

Przepraszam, nie miałem zamiaru ustosunkowywać się tu do wypowiedzi Hazmburka z forum sudeckiego, ale jednak muszę, ponieważ w jego wpisie pojawiła się supozycja, że zarówno Mrozen, jak i (w domyśle) ja, mamy na forum sudeckim „bana”: „Mam nadzieję, że Mrozen nie jest kolejną osobą, która nie może się tu zarejestrować z powodu bana”. Nie wiem, jaką sytuację ma tam Mrozen (czy jest w ogóle zalogowany), ale ja pragnę oświadczyć, że nie mam na „forum sudeckim” żadnego „bana”, a swoją wypowiedź postscriptum z pierwszego postu umieściłem właśnie jako usprawiedliwienie faktu, iż komentuję na innym forum czyjeś wypowiedzi z forum sudeckiego. Nie wiem dlaczego nie mogłem się na sudety.it zalogować. Na forum sudeckim zamieściłem niegdyś dwa posty w dyskusji o nazwie Szpindlerowego Młyna, a usunięte zostały dlatego, iż umieściłem tam linka do portalu mapire eu, na którym znajdują się skany pierwszego dokładnego zdjęcie kartograficznego Monarchii Habsburskiej z XVIII wieku (tzw. Josephinische Aufnahme). Mogę się domyślać jedynie, że przyczyną zablokowania (?) mojego adresu IP był właśnie załącznik w poście, gdyż administratorzy forum sudeckiego „z automatu” zablokowali ( i usunęli posty) tych użytkowników, którzy w pierwszych swych wpisach zamieszczali linki (uznając ich za spamerów). Jednak z tonu wypowiedzi Hazmburka czytelnik może odnieść wrażenie, że to rzeczywisty kolejny spamer, zbanowany na jednym forum daje sobie upust na forum sąsiednim.
Co do sposobu określania cudzej wypowiedzi jako „filozofowania” nie pozostawię komentarza, gdyż sądzę, iż każdy forumowicz (zmuszony do śledzenia tej niepotrzebnej polemiki, nad czym ubolewam) może wyrobić sobie własne zdanie.
Ponieważ jednak w wielu wpisach Hazmburk zamieszcza sugestie o czytaniu ze zrozumieniem, więc przypomnę tylko, że w swoich wpisach nie odnosiłem się do kompetencji Komisji Standaryzacyjnej, ani nie podważałem jej ustaleń, a jedynie napisałem, że do prawidłowego spolszczenia zagranicznej nazwy „niepotrzebna jest żadna komisja standaryzacyjna” (zwłaszcza, jeśli dane nazwy są w języku polskim zwyczajowe, a więc były w użyciu zanim jakakolwiek komisja powstała). Przywoływana przez Hazmburka w jednym z przykładów KSNG idzie nawet dalej – spolszcza ukraińską nazwę miejscową analogicznie do eponimicznego dla niej hydronimu jakim jest Dniepr. Otóż to, że Dniepr (rzeka ) po ukraińsku nazywa się Дніпро wcale nie musi oznaczać, że również polska wersja imienia miasta Дніпро powinna brzmieć Dniepr, bo Dniepr, jako rzeka, nie jest spolszczeniem nazwy ukraińskiej, ale powstała niezależnie od niej (polska nazwa Dniepru nie pochodzi od współczesnej wersji ukraińskiej) . Komisja Standaryzacyjna idzie więc tu daleko, bo spolszcza nawet nowo powstały, ukraiński toponim. Spolszczanie nazw własnych jest więc nie tylko uzasadnione, ale najwyraźniej wręcz wskazane.
Żeby łatwiej było zrozumieć moje przydługie „filozofowanie” odnośnie oronimii, streszczę króciutko to co napisałem do tej pory; a więc istnieją:
- nazwy nowe (nadane „urzędowo”), np. Góry Złote.
- nazwy zwyczajowe (jedynie „usankcjonowane” przez „Komisję”), a więc istniejące w obiegu zanim jakakolwiek polska komisja powstała, np. Góry (Alpy) Rodniańskie, (a nawet Alpy Rodneńskie - tak chociażby u Zapałowicza w tytule artykułu w VI tomie Pamiętnika Towarzystwa Tatrzańskiego z 1881 roku: „Z Czarnohory do Alp Rodneńskich”).
- nazwy stare, takie jak Bieszczad/Bieszczady, które funkcjonują „w ustach ludu” od niepamiętnych czasów, w każdym razie najprawdopodobniej zanim na ziemiach na północ od Karpat pojawił się papier i inkaust.
Tak się składa, że akurat ja osobiście (choć o tym nie pisałem, bo nie ma to żadnego znaczenia dla meritum sprawy) używałem do tej pory wyłącznie miana „Góry Złote”, zarówno w odniesieniu do polskiej, jak i czeskiej ich części. Związane to jest/było z tym, że w czasach kiedy zaczynałem swoją przygodę z sudecką turystyką w obiegu była tylko ta właśnie nazwa (w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku nie było wszak powszechnie dostępnych czeskich map w/w obszarów). Poza tym uważam, że w przeciwieństwie do takiej np. nazwy jak „Wierchowiński Grzbiet Wododziałowy”, która aż razi swą urzędowością, akurat Góry Złote to miano ładne, mogące się podobać. Niestety w efekcie dyskusji toczonej równolegle na dwóch forach – sudeckim i tutejszym zmieniłem swoje upodobania i nie tyle polubiłem nazwę „nieprawidłową”, co obrzydła mi nazwa „poprawna” (filozofując zakładam, że nie tyko mnie). Skutek podjętych przez Hazmburka działań (jak mniemam w obronie czystości nazewnictwa w rodzimym języku) jest więc chyba odwrotny do zamierzonego.

Mimo wszystko mam nadzieję, ze „filozofowanie” nie jest zabronione na forach internetowych, więc posłużę się cudzą opinią (daleko bardziej radykalną, niż wszystko to, co żeśmy tu wszyscy wspólnie powypisywali) n/t urzędowego tworzenia nazw własnych – tak „filozofuje” na ten temat profesor slawistyki Uniwersytetu w Lund, onomasta Jerzy Nalepa w artykule pt. O pierwotnych siedzibach Słowian w świetle nowszych badań archeologicznych, lingwistycznych i historycznych (W: Slavia Antiqua, t. 50. (2009), s. 181):
1aa.jpg

Znawca tematyki karpackiej, dr Tomasz Borucki w jednym z artykułów w Almanachu karpackim „Płaj” pt. O nazwie Krępak i jej pokrewnych (t. 30 (2005), s. 8-47) uzasadniając to dobrze ugruntowaną w piśmiennictwie okresu I Rzeczypospolitej nazwą postuluje, by przywrócić do życia dawno zapomniane już miano łańcucha górskiego po zachodniej stronie przełomowego odcinka Popradu pomiędzy Piwniczną a Lubowlą, argumentując m in., że istniejące obecnie nazewnictwo jest rażąco sztuczne (tak po stronie słowackiej, gdzie łańcuch ten nazywany jest Lubovnianską Vrchoviną), a do tego bez trudu udaje się wydzielić tą jednostkę jako osobne pasmo z Beskidu Sądeckiego, do którego z kolei zaliczany jest urzędowo w Polsce:
2aa.jpg

Czy to się uda – szczerze wątpię, przede wszystkim dlatego, iż nazwa ta nie jest już używana przez mieszkańców polskiej i słowackiej części „Krępaka”, a i turyści nie będą jej stosować, póki nie pojawi się na mapach. A więc piłeczka jest właśnie po stronie Komisji Standaryzacyjnej…



Chciałbym i ja (korzystając z tego, że mamy na forum przedstawiciela polskiej archeologii ;-) ) zakończyć swój wpis postulatem ( adresowanym przez jego twórcę przede wszystkim właśnie do archeologów), sformułowanym już 10 lat temu przez profesora Nalepę w przywołanym tu już wcześniej artykule (s.173):
3aaa.jpg

- nie idźcie tą drogą. Nie używajcie nazwy obcej proweniencji (lub jej dosłownego tłumaczenia), jeśli mamy w języku polskim nazwę własną (do tego archaiczną, gdyż prawdopodobnie prasłowiańską)!
I tym właśnie apelem, mając nadzieję, że to noworoczne życzenie się spełni, pragnę zakończyć swój przydługi, sylwestrowy wywód.
Do siego roku!
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
luki
 
Posty: 5
Rejestracja: 20 gru 2019, 09:52

Re: "Jesioniki, Jesioniki", czyli wrzesień 1987 w kolorach O

Postautor: Mrozen » 04 sty 2020, 02:37

Sens ma dyskusja z poglądami, a nie ich właścicielami (zwłaszcza, gdy się ich nigdy nie spotkało). Co czasami bywa trudne, ale należy się starać.

Jedni wracają do nazw słowiańskich - inni do aborygeńskich, co jednak Słowian dotyka.

"Nowe opisanie świata, czyli o zmianach nazw geograficznych"
viewtopic.php?f=29&t=691&p=10712&sid=a7c7967e1fe662728ce49fb220975c6e#p10712
Awatar użytkownika
Mrozen
Moderator
 
Posty: 931
Rejestracja: 22 gru 2013, 10:18

Poprzednia

Wróć do Wyjazdy, rajdy, wyprawy... [ODBYŁO SIĘ]

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość